Przejdź do treści
Dwoje kierowców przy samochodach po kolizji na ulicy

Poradnik

Co zrobić po stłuczce — krok po kroku

Mariusz Bracha ok. 5 min czytania

Pierwsze piętnaście minut po kolizji decyduje o tym, czy likwidacja szkody zajmie dwa tygodnie, czy trzy miesiące. Poniżej kolejność, której trzymam się sam i którą podaję klientom przez telefon.

1. Zadbaj o bezpieczeństwo, zanim zaczniesz cokolwiek ustalać

Włącz światła awaryjne, załóż kamizelkę i ustaw trójkąt — w terenie zabudowanym za pojazdem, poza terenem zabudowanym w odległości dającej innym czas na reakcję. Jeśli auta blokują ruch i nie ma rannych, zjedźcie na pobocze. Wbrew obiegowej opinii nie trzeba zostawiać pojazdów w miejscu zderzenia, żeby likwidacja szkody przebiegła prawidłowo.

Jeżeli ktokolwiek jest ranny — nie ruszaj pojazdów i dzwoń pod 112. Od tego momentu to zdarzenie drogowe, a nie zwykła kolizja, i procedura wygląda inaczej.

2. Zdecyduj, czy wzywać policję

Policja nie jest obowiązkowa przy kolizji, w której nikt nie ucierpiał, a sprawca przyznaje się do winy. Wezwij ją natomiast, gdy:

  • sprawca nie chce przyznać się do winy albo wersje się rozjeżdżają,
  • podejrzewasz, że kierowca jest pod wpływem alkoholu lub środków odurzających,
  • uczestnik nie ma dokumentów, ważnego OC albo chce odjechać,
  • w zdarzeniu bierze udział pojazd na zagranicznych numerach i pojawia się bariera językowa.

Notatka policyjna bardzo upraszcza późniejszą likwidację, bo ubezpieczyciel dostaje niezależne potwierdzenie, kto zawinił.

3. Spisz oświadczenie — konkretnie, nie ogólnikowo

Jeżeli policji nie ma, oświadczenie sprawcy jest jedynym dowodem. Musi zawierać:

  • datę, godzinę i dokładne miejsce zdarzenia,
  • dane obu kierowców: imię, nazwisko, adres, numer prawa jazdy,
  • marki, modele i numery rejestracyjne obu pojazdów,
  • nazwę towarzystwa i numer polisy OC sprawcy,
  • wyraźne stwierdzenie, kto i dlaczego spowodował kolizję,
  • opis uszkodzeń oraz podpisy obu stron.
Najczęstszy błąd to oświadczenie w stylu „doszło do zderzenia". Z takiego zdania nie wynika czyjakolwiek odpowiedzialność, a ubezpieczyciel ma prawo odmówić wypłaty.

4. Zrób dokumentację, póki jesteś na miejscu

Telefon wystarczy. Zrób zdjęcia obu pojazdów w całości, z widocznymi tablicami rejestracyjnymi, potem zbliżenia uszkodzeń. Sfotografuj też ustawienie aut względem siebie i otoczenie: oznakowanie, sygnalizację, ślady hamowania, warunki na drodze.

Jeśli byli świadkowie — poproś o numer telefonu. Przy spornych sprawach jeden świadek potrafi przesądzić o wyniku, a po fakcie nikogo już nie znajdziesz.

5. Zgłoś szkodę — z OC sprawcy albo ze swojego AC

Jeśli winny jest drugi kierowca, szkodę zgłasza się z jego OC i nie tracisz przy tym własnych zniżek. Można to zrobić bezpośrednio u swojego ubezpieczyciela w ramach bezpośredniej likwidacji szkód, o ile oba towarzystwa do niej przystąpiły — bywa szybciej, bo rozmawiasz z firmą, którą znasz.

Gdy to Ty zawiniłeś, zostaje autocasco. Tu warto policzyć: przy drobnym uszkodzeniu utrata zniżek w kolejnych latach potrafi kosztować więcej niż sama naprawa. To pytanie, które klienci zadają mi najczęściej — i na które odpowiadam liczbami, a nie ogólnikami.

6. Czego nie robić

  • Nie przyjmuj gotówki „na miejscu" od sprawcy, dopóki nie wiesz, ile kosztuje naprawa. Ukryte uszkodzenia potrafią wielokrotnie przekroczyć zaproponowaną kwotę.
  • Nie oddawaj auta do warsztatu przed oględzinami, jeśli ubezpieczyciel zapowiedział wizytę rzeczoznawcy.
  • Nie zwlekaj ze zgłoszeniem. Im dłuższa przerwa między zdarzeniem a zgłoszeniem, tym więcej pytań i tym trudniej udowodnić związek uszkodzeń z kolizją.

Ubezpieczenie OC i AC

Przy wyborze polisy komunikacyjnej sprawdzam nie tylko składkę, ale i to, jak dane towarzystwo likwiduje szkody — bo to widać dopiero wtedy, gdy coś się wydarzy.

Przejdź do sekcji

Mariusz Bracha

Agent ubezpieczeniowy i doradca finansowy, na rynku od 2003 roku. Wpis do rejestru agentów ubezpieczeniowych KNF nr 11138718/A. Pracuje z Ćmiłowa pod Lublinem.

Masz pytanie do tego tekstu? Zadzwoń: 513 389 387 albo napisz wiadomość.

Wróć do poradnika

Masz szkodę i nie wiesz, od czego zacząć?

Zadzwoń — przeprowadzę Cię przez zgłoszenie i powiem, jakie dokumenty przygotować.

Zadzwoń Napisz